W
pracowniZwoje białego jedwabiu pozostające jakby w dyskretnym
nieładzie, sztalugi do napinania materiału oraz niezliczona ilość butelek i
buteleczek zawierających guttę, pigmenty lub gotowe farby to obraz pracowni
w której czarodziejska różdżka a raczej pędzel wyczarowuje istne cuda...
Malować na jedwabiu nie jest łatwo. Używa się tu farb wodnych
po wcześniejszym wyrysowaniu guttą na jedwabiu kształtu artystycznych
zamierzeń. By farba nie spływała po powierzchni obrazu, sztalugę utrzymuje
się w poziomie. Przygotowanie podłoża, dobór farb, kolejność oraz technika ich
nakładania to sekrety warsztatu pracy. Namalowany wzór lub obraz trzeba jeszcze
utrwalić, a same kolory ożywić.

Wykorzystuje się do tego celu działanie pary
wodnej w specjalnie zbudowanym urządzeniu. Efektem są trwałe, bardziej
intensywne kolory. Jaką wyobraźnią trzeba tu dysponować by móc przewidzieć te
zmiany tak, aby wyjściowa artystyczna wizja miała szanse
materializacji?
historia
jedwabiuJedwab nieodłącznie kojarzy się z Chinami, gdzie jego
produkcje oraz wykorzystanie doprowadzono do perfekcji. Przechowywane w
Narodowym Muzeum w Taipei liczące tysiące lat eksponaty jedwabnych tkanin oraz
ubiorów czy też zapisów na jedwabiu uczą szacunku dla chińskiej
cywilizacji. Nie zmienia to faktu, iż ojczyzną jedwabnika są Indie, ale to
Chińczycy, a nie Hindusi, docenili gospodarcze znaczenie jedwabnika bogacąc się
przez wieki na produkcji i handlu jedwabiem. Tajemnica hodowli jedwabników oraz
produkcji nici stanowiły niegdyś najpilniej strzeżone tajemnice, których
wyjawienie cudzoziemcom zagrożone było karą śmierci. Nie na wiele się to
zdało. Ogromne ceny płacone za jedwab importowany do Europy spowodowały, że w
końcu tajemnice te podobnie jak i jaja jedwabników Chińczykom wykradziono. Dało
to początek hodowli tego owada w europejskich krajach śródziemnomorskich.